[email protected] +48 94 352 24 03 ul. Morska 2, 78-100 Kołobrzeg, Polska
Relacje

Relacja z rejsu Kołobrzeg–Gdańsk: 72 godziny pokera, morza i jeden puchar

Majowy rejs do Gdańska zapisze się w historii firmy — 112 graczy, trzy dni gry i finał, o którym uczestnicy będą opowiadać przez lata. Relacja z pokładu, od odprawy do powrotu.

Piątek, 18:00 — odprawa w Kołobrzegu

Terminal od pierwszych minut szumi energią — 112 graczy, z czego prawie połowa wraca z poprzednich edycji. Rozdajemy karty pokładowe, pakiety startowe i żetony powitalne. O dziewiętnastej odbicie — Bałtyk przyjmuje nas spokojny, jakby wiedział, co się na nim za chwilę wydarzy.

Sobota — dzień turniejowy

Rano kwalifikacje: cztery stoły boczne, dwie godziny gry, 32 graczy awansuje do turnieju głównego. Atmosfera mąci się już przy lunchu — widać, kto śpi spokojnie, a kto analizuje ręce z wczoraj. Po południu turniej główny: osiem godzin gry przy dziewięciu stołach. Najsłynniejsze rozdanie dnia? Pan Andrzej z Poznania, 58 lat, trafia quady na riverze i wygrywa pulę, która od razu staje się legendą bufetu.

Strefa towarzysząca — bo nie wszyscy grają

Podczas gdy poker pochłaniał większość, trzydziestu gości w pakiecie towarzyszącym miało swój świat: spa na dziewiątym pokładzie, degustacja rumów o zachodzie i koncert na ostatnim pokładzie pod gwiazdami. To piękno naszego formatu — nie trzeba umieć grać, by mieć niezapomniany weekend.

Niedziela — finał

Dziewięciu finalistów przy stole głównym, transmitowanym na ekrany do salonu widzów. Po trzech godzinach dramatii — all-iny, blefy, jeden hero-call na damie wysokiej — wygrywa pan Tomasz ze Szczecina, gracz naszej serii od trzech lat. Puchar, brawa i łzy przy stole — prawdziwy pokerniczy sport.

Takie weekendy nie da się opisać — trzeba je przeżyć. Następny rejs wyrusza za miesiąc; kalendarz wszystkich terminów znajdziesz w zakładce wydarzenia. Miejsca znikają szybciej niż żetony przy dobrym blefie.

Gdy finałowe karty padły na stół, przez dwie sekundy była cisza, której w kasynie nigdy nie słyszysz. Potem eksplozja. To właśnie dlatego pływamy.
— Karolina Wojtczak
Stół finałowy na pokładzieStół finałowy na pokładzie
Gdańsk z poziomu morzaGdańsk z poziomu morza
Karolina Wojtczak
Autor

Karolina Wojtczak

Koordynatorka rejsów — na tym rejsie pełniła funkcję opiekuna grupy i osobiście widziała każde rozdanie finałowego stołu. Pisze w przerwach między koordynacją kolejnych wyjazdów.

Newsletter

Bałtyckie nowości prosto do skrzynki

Raz w miesiącu — kalendarz rejsów, terminy turniejów i zamknięte oferty dla subskrybentów. Bez spamu, tylko morze i poker.

Wpisz poprawny adres e-mail.